Historia Kazimierza Wodzickiego

Columns: 

Mam 7 lat właśnie odbyłem podróz mojego życia. Jest 1963 rok opłynąłem pół świata, zajęło nam to miesiąc. Przybyłem z Polski, z mamą, tatą i moją siostrą na spotkanie nieznanej mi babci. Z Australii przylecieliśmy samolotem były to całkiem inne samoloty niz dzis.

Od tego czasu minęło ponad pół wieku. Trasę tą pokonałem wiele razy tam i z powrotem.
Kazimierza Wodzickiego i jego żonę spotkaliśmy po raz pierwszy u Eugenii, Teresy i Zofii Czochańskich w Święta Bożego Narodzenia. Obudził we mnie pasję do ornitologii i towarzyszyłem mu w spotkaniach i wyprawach ornitologicznego stowarzyszenia.

Nie było by tu mnie i wielu innych Polakow, naszych rodzin, naszego życia pomiędzy kontynentami gdyby nie niezwykła postać Kazimierza Wodzickiego.
Kazimierz Antoni z Granowa Wodzicki urodził się 4 lutego 1900, studiował w Krakowie i Lwowie. Uzyskał doktorat na Uniwersytecie Jagiellonskim w 1925 i wykładał tam a później w Warszawie (1935) anatomię porównawczą. Ożenił się w 1928 z Marią Dunin Borkowską i miał dwojkę dzieci: córkę (Monikę) i syna (Antoniego).
Po wkroczeniu Sowietów do Polski 17.09.1939 rodzina Wodzickich podzieliła losy ponad 1.5 mln Polakow mieszkających na tych terenach: ojciec Kazimierza został wywieziony na Syberię gdzie zmarł, Kazimierz był aresztowany ale przedostał się do Włoch a pozniej do Paryża gdzie spotkał się z żoną i z dziećmi. Jeszcze w okupowanej przez Sowietów Polsce, Maria Wodzicka przyłączyła się do ruch oporu i przeprowadziła grupę uchodźców przez góry, wzdłuż południowej granicy Polski. Maria i Kazimierz Wodziccy wraz z dziećmi przybyli do Londynu w 1940, rząd polski na uchodźctwie mianował Kazimierza Wodzickiego Konsulem w Wellingtonie, gdzie przybył w styczniu 1941.
W momencie kiedy wojska niemieckie wkroczyły na tereny polskie zaanektowane przez Sowietow, generał Sikorski znając dramatyczne losy Polakow wywiezionych na Sybir podpisał traktat (31.07.1941 -Sikorski - Majski traktat) umożliwiając tworzenie polskiego wojska i oswobodzenie tysięcy Polakow z Syberii, w tym wiele dzieci. Traktat ten uwolnił tysiące polskich więźniów Gułagu zezwalając na utworzenie polskiej armii pod dowództwem generała Andersa. W tym czasie jeszcze wierzono, ze Sowieci trzymają w niewoli polskich zołnierzy i oficerow w rzeczywistosci bestialsko zamordowanych w Katyniu. jednakze ich anonimowe groby odkryli Niemcy dopiero w kwietniu 1943 roku.

Kazimierz i Maria Wodziccy zdawali sobie sprawę z dramatycznej sytuacji Polaków wywiezionych na Syberię, z pasją i determinacją starali się ocalić jak najwięcej rodaków. Maria Wodzicka przekonała rząd nowozelandzki na czele którego stał wówczas Peter Fraser i Nowa Zelandia przyjęła ponad 700 polskich dzieci i ich opiekunów którzy przybyli do Wellingtonu w 1944 roku. Po zakończeniu II wojny światowej Kazimierz Wodzicki nie mógł pełnic roli konsula w Nowej Zelandii ponieważ w Polsce władzę przejęli komuniści. Kazimierz Wodzicki otrzymał od rządu nowozelandzkiego posadę w DSR (Department of Scientific and Industrail Research) w sekcji ekologii zwierząt którą prowadził. Publikował wiele prac. Jednym z jego wczesnych osiągnieć było odnalezienie australiskiego wallaby uwazanego za wymarłego - parma wallaby, który przetrwał na wyspie Kawau. Poza tym pracował nad ganetami Cape Kidnappers , nad kontrolą królikow jako ze były głownymi szkodnikami, rownież włożył duży wkład w naukę o szczurach na Pacyfiku : Rarotonga, Takoloau i Niue, ktore to powodowały duże szkody na plantacjach kokosów.
Za zasługi dla Nowej Zelandii w dziedzinie ekologii zwierząt otrzymał w 1976 OBE (Order of the British Empire).
Kazimierz Wodzicki zmarł w 1987 roku w Wellington. Poza pracą dyplomatyczną i naukową miał istotny wpływ na życie Polonii nowozelandzkiej po drugiej wojnie, zawsze działał dla dobra i na rzecz niepodległej Polski, starał się utrzymac kulturę polską i zachowac język. Działał tez na rzecz Nowej Zelandii, która była jego drugim domem, chociaz wymuszonym imigracją. Dla wielu on i jego żona byli i pozostaną niezapomnianymi przyjaciółmi.
W 2011 Kazimierz Wodzicki i Maria Wodzicka zostali odznaczeni pośmiertnie Krzyżami Komandorskimi Orderu Odrodzenia Polski odznaczenia odebrał ich wnuk Michał Wodzicki w Warszawie.

 

Przemek Dawidowski

 

 
 
 
Zircon - This is a contributing Drupal Theme
Design by WeebPal.