KARTKA Z HISTORII—Nieistniejący blog                        Imbez, 19 lat

Columns: 

 28.06.1956 Czarny Czwartek

Taki świetny mieliśmy wczorajszy wieczór
i wspaniałą nocną zabawę w wiejskim domku rodziców Marka. Piękna czerwcowa noc,  pierwszy rok zaliczony. My młodzi ekonomiści naszego kraju, z przyszłości leżącą u naszych stóp. Długie nocne rozmowy jak lepiej pracować dla innych, jakie teorie ekonomiczne są najlepsze dla naszego kraju; szczególnie teraz 11 lat po wojnie, którą wszyscy zapmiętaliśmy w dziecięcym wpomnieniu koszmaru, wszechowładniającego lęku, porażającego  każdą komórkę ciała, każdy mięsień. Strachu sytuacji
w których nikt nie może już pomóc. Magda opowiadała mi, że kiedy wyjęła mnie z rąk mojej martwej matki, nie ruszałam się przez trzy dni
a potem przez lata byłam bardzo cichutka, nie mówiłam nic albo szeptem. Mój ojciec już nie żył zginął w 1939 roku. Wszystko było odległą przeszłością, dziś roześmiana zakochana
w ramionach Jacka, po nieprzespanej nocy
i niezpomnianej dyskusji o ideach Platona i co naprawde istnieje a co nie, czekaliśmy na stacji kolejowej, ogrzewając się w promykach wschodzącego słońca, wdychając zapachy czerwca: bzu i akacji, przeplecione zapchem czerwcowego lasu. Tacy szczęśliwi, tacy spełnieni, tak zakochani z całą przyszłością leżącą w naszych dłoniach.

Pociąg nie przyjeżdżał, był jeszcze ranek, powoli zaczynało być gorąco, nie czuliśmy niepokoju...

.................

Pociągi do Poznania z podmiejskich stacji ani
z żadnych innych tego dnia nie odjechały.

Zapach naszych ciał i letniej podmiejski stacji zniknął  z naszej pamięci, powrócił wszechogarniający strach.

................

Nie zamarliśmy w bezruchu, wiele godzin maszerując a potem biegnąc do Poznania, omijając strzelające wojsko na ulicach, przeskakując barykady, biegnąc przez sale szpitalne, szukając najbliższych i znajomych, wyprowadzając tych którzy mogli się tylko ruszyć
bo zaraz za nami szła milicja. Magdę znaleźliśmy na jednej z tych sal, nie mogła iść musieliśmy ją wynieść z krwawiącą raną do przyjaciół. Ojciec Jacka nigdy nie powrócił.

14.02.1956 na zjeźdze partii Chruszczow wygłosił  referat krytykując kult jednostki (Stalina) ale też otwierając drogę dochodzenia do socjalizmu narodowymi drogami. W Polsce powstał Klub Krzywego Koła  (1955 ) skupiający pisarzy opozycyjnych m.in Lipskiego. W Poznaniu niezadowolenie narastało od jesieni 1955, załoga zakładu Cegielskego domagała się zwrotu niesłusznie pobranego podatku. 23.06 delgacja robotników spotkała sie z władzami w Warszawie
i zawarła wstępne porozumienie, które jednak zostało zerwane 28.06 rano przez ministra. Rozmowy miały być jednak kontynuuowane. Niektóre zakłady strajkowały. Strajk
w Zakładach Cegielskiego trwał od 06:00 do 10:30 potem robotnicy wyszli na ulice formując wielotysięczny pochód.
W początkowej fazie szef wojska zakazał użycia wojska do tłumienia manifestacji, jednak potem Minster Obrony wydał nakaz jego użycia  Rokossowski. walki trwały jeszcze następnego dnia. W toku walk i pacyfikacji miasta zginęło (w zależności od szacunków) 70 lub 75 osób cywilnych oraz 4 żołnierzy i 4 funkcjonariuszy UB i MO lub 57 osób (w tym 49 cywili i 8 spośród żołnierzy i aparatu bezpieczeństwa), najmłodszy z nich Romek Strzałkowski miał 13 lat. Około 600 osób (po obu stronach) zostało rannych. Aresztowano 250 (w tym 196 robotników w trakcie zatrzymań i aresztowań bito ich i maltretowano. oskarżono ich o zamach stanu, poddano wieloletnim represjom łacznie  z prawem pozbawienia pracy.

 
 
 
Zircon - This is a contributing Drupal Theme
Design by WeebPal.