"Pomarańczowe Rio"   Caroline Rezner

Columns: 

"Pomarańczowe Rio"                        Caroline Rezner

Caroline o sobie

Uwielbiam pisać książki. Piszę ich bardzo dużo. Zdecydowałam wysłać 'Off To Rio' do waszej gazety. Kiedy mama zapytała się o to, ja  pomyślałam że to dobry pomysł. Chciałabym aby polskie dzieci przeczytały moją książkę. Ja mam dziewięć lat. Mam brata, siostrę i psa. Gram na pianinie i lubię tańczyć. 

 

Rozdział I

Pokój George'a Washingtona jest niewielki. Mieszka niedaleko centrum San Francisco. Siedział w swoim pokoju, patrząc przez okno. Przed sobą miał widok na samochody.Była to godzina szczytu. Zdmuchnął opadający lok ze swoich oczu.

Coś jednak przykuło jego uwagę. 

Była to Georga. Patrzyła przez okno, które jest naprzeciwko jego okna. Chłopiec uśmiechnął się do niej a ona oddała mu uśmiech.

 Dziewczynka miała kota,który nazywał się Toby. Wskoczył on na parapet i polizał ją po twarzy. Georgia chichotała się i obdarzyła jeszcze raz uśmiechem George'a. 

Byli przyjaciółmi od dawna.

George nigdy nie był zwykłym dzieckiem, ale i cała jego rodzina również nie była taka zwyczajna. Nigdy nie miał zwierząt domowych takich jak psy, koty, rybki lub jakiekolwiek inne zwierzeta.  

Był teraz czas Bożego Narodzenia. George był znudzony i głodny. Jego tata oglądał film, który nie był odpowiedni dla 11-letniego chłopca. Jego mama wybrała się na zakupy z Hanną jego siostrą. Więc w zasadzie był sam zupełnie wypełniony nudą. Przebłysk gniewu przyszedł mu przez myśl, ale zanim zdążył mrugnąć okiem wszystko uleciało. W szkole wiele dzieci docinało mu z powodu jego rudych loków. Jednak James jeden z chłopców sprawiał mu najwięcej przykrości. 

 "Hej George? Twoje loki są tak brzydkie, że przypominają mi włosy klauna.

To nie jest zabawne. To głupie. Jedyną osobą, która nigdy nie zraniła jego uczuć w szkole była Georgia. Nawet jego nauczyciel wyśmiewał go.

"George, wyglądasz jak pokręcony klaun!!!".

Jego rodzina jednak była bardzo przyjazna. Jego mama kocha go i rzeczywiście zawsze mówiła same dobre rzeczy o tych lokach. On nie rozumiał dlaczego każdy musi wyśmiać jego rude loki...? To w jaki sposób Bóg stworzył go i to, kim jest. To, kim wszyscy jesteśmy.

 George był zadowolony z tego, jak wygląda. To byłoby zbyt trudne, aby to zmienić. Chyba, że ​​ogoliłby głowę i kupił perukę. Ale to się nigdy przenigdy nie stanie. 

Nagle trzask drzwi. 

 'Wróciłyśmy.'

 Mama ucałowała tatę w policzek.

George przybiegł na dół do kuchni.

Witaj synku!!!

Jego tata szturchnął go ramieniem. George zachwiał się, ale tata złapał go za rękę.

"Uważaj na to jak chodzisz następnym razem."

Mówiąc to uśmiechnął się cierpko. George miewał koszmary na temat tych tandetnych uśmiechów. Ale za to nigdy nie miał koszmarów o swojej mamie. 

Tato odwrócił się do mamy

" Jak poszło Rachel?" 

 Hannah wtrącając sie powiedziała

 -" Były długie kolejki do kasy"

"Nic dziwnego, że trwało to tak długo!" Stwierdził tata. 

 George uśmiechnął się.

"Tak, martwiłem się, że nigdy nie dotrzecie do domu" rzekł

George ziewnął i jęknął : "Co dziś na obiad?"... Ach tak 

" Zaplanowane już wczoraj, będziemy mieli frytki zanurzone w sosie czosnkowym"

Jak tylko pomyślał, jego żołądek zaburczał. 

"Mmmm. Pyszne."

Chłopiec wpadł na górę i spojrzał przez okno. Georgia trzymała kartkę z napisem. Chłopiec sięgnął po okulary i patrzył na słowa.

 "Mogę przyjść?" 

George odpowiedział pisząc na kartce dużą pogrubioną czcionką wyraźnie i starannie, tak by Georgia widziała. 

"Oczywiście !!! Bardzo bym chciał"

 

Dziewczynka rozgląda się i przechodzi przez jezdnię. Ręce ma w kieszeni i grymas na twarzy. Za każdym razem, gdy przechodziła przez ulicę Frowns miała straszne wspomnienia związane z jej siostrą, która zginęła.  

Zadzwonił dzwonek do drzwi. 

"Ja otworzę ..." krzyknęła Hannah . "Dzień dobry". 

"Czego chcesz". Syknęła. 

"Chciałbym pobawić się z George." 

Dziewczynka otworzyła i pozwoliła jej wejść. Hannah nie lubiła  Georgii ponieważ kiedyś ta nie pozwoliła uczestniczyć Hannie w rozmowie. To było rok temu i zdarzyło się tylko raz. Georgia przeprosiła, ale Hannah nie wybaczyła, wiec dziewczynka nigdy nie odważył się spróbować ponownie. George usłyszał kroki,zbliżające się ku niemu. 

"Witam Georgia"

George zawsze miał ten brytyjski akcent.

 "Cześć mój owłosiony kolego !!!

George wiedział, że to nie było to zaczepne lub złośliwe. 

Georgia pochodziła z Australii ale przeprowadziła się z rodziną do San Francisco, ponieważ w latem było zbyt gorąco, aby to wytrzymać

 

Rozdział II

'Reszta gości'

Kiedy Georgia poszła George uklęknął na kanapie i zaczął płakać. Tata podszedł do niego i usiadł obok. "Co się stało chłopie? Zanim George odpowiedzial usłyszał głośne syreny wyjace po drugiej stronie ulicy. 'Nic wielkiego" Tato trąca Georga "Ałć. Po co to było?' "Powiedz, co zrobiłeś! Ciekawi mnie. Co zrobiłeś z Georgią Mam nadzieję, że nic nieodpowiedzialnego "Tato ... proszę przestań "Dobrze rozumiem" "Ok, powiem ci. Zapisywaliśmy wszystkie kolory samochodów, które mijalismy na ulicy. " "Dobrze ... czy to wszystko? "Rysowalismy i tworzylismy sztukę. To nic wielkiego! 'OK.' Niestety Gorge pokłócił sie tego wieczoru z tatą..

 

Rozdział III
'Kłótnia'

Trzask George obudził się z notatką na łóżku "o 12:00 spotkajmy się w parku - Georgia" Wstał ciężko wzdychajac, chcąc wrócić do łóżka. Potem pomyślał "Skąd się tu wzięła notatka od Georgii ? Nic nie zostawiała kiedy wychodziła wczoraj. “ George miał nadzieję, że nie szpiegowała go, kiedy ciągle spał. On bardzo wierci się w nocy i byłoby niezręczne, jeśli ktoś patrzyłby na niego całą noc. "Gorge" Słychać głos z korytarza. "Ty śpisz?" To był tata, który wstawał wcześnie. "Tak". George zawołał. "Co cię obudziło?” Kiedy pytanie rozbrzmiewało w jego głowie, inna myśl go rozpraszała. Nie chciał, żeby dowiedział się o tym, co zaszło, więc po prostu zmienił temat. “Nie wiem. Prawdopodobnie miałem koszmar”, skłamał. Mimo, że nie miał żadnego snu, po prostu trzymał się planu. ‘Co się w nim działo?' 'Tato. Nie trzeba wiedzieć wszystkiego. Ja ci nie zadaję tak wiele pytań, więc zostaw mnie w spokoju’ Tata obniżył głos: ‘Synu, ostatnio byłeś na mnie zły. Teraz naprawdę muszę to wiedzieć, co się dzieje?’ ‘Nic, tylko to wszystko jest naprawdę denerwujące. Nikt nie interesuje się swoimi sprawami, tylko zamiast tego zadaje mi te głupie pytania, jak “Co się stało twoim włosom koleś?” ‘ ‘Ale ja nie pytam ciebie o to. Jesteś moim synem. Nigdy nie chcę urazić twoich rudych loków!’ Westchnał ciężko. ‘Nie chodzi tylko o włosy, tato. Ja prostu nie jestem tobą. Muszę się zajać moim życiem teraz. Mam 11 lat. I wkrótce będę miał 12!’ George urodziny sa w przyszłym tygodniu. Mama weszła z radościa do pokoju. ‘Aww wyglądacie tak słodko razem! Pozwólcie mi zrobić zdjęcie. George, zbliż się do taty.’ Włacza aparat w telefonie i mówi: “Uśmiech!” George celowo marszczy brwi. ‘George, dlaczego nie się nie uśmiechniesz?’ Martwi się mama. Następnie George odpowiada: ‘W tej chwili ja i tata nie mają dobrego dnia.’ ’ Dlatego zmarszczył brwi.’ Tato dodaje. ‘Andy, chodź za mna' Szepcze. ‘Oczywiście.’ Odpowiada. Razem ida w dół do salonu.

 

 Rozdział IV

'PARK'

Delikatne pukanie dobiega od drzwi. "Kto tam?" Mamrocze. "Ja, mama". Nie brzmiało to jak głos mamy. "Wiem że to ty Hannah, przestań oszukiwać mnie i odejdź". Bez pozwolenia na wejście, mama widzi George twarz. "Przykro mi z powodu walki z tatą." usłyszał George. Spojrzał na mamę. "Mnie też jest przykro.” Zapadła cisza. "Nie mogę kontrolować mojego gniewu.” Mama położyła rękę na czole George i George uśmiechnął się. Ten uśmiech nie był udawany tym razem. "Kiedy byłam w twoim wieku, moi rodzice wysłali mnie, żeby kupić mleko pewnego zimowego dnia. To było dawno temu więc auta dużo kosztowały. Jechałam na rowerze. Nie miałam żadnego koszyka do przechowywania butelek. Musiałam trzymać kierownicę jedną ręką i trzymać butelki drugą. Tak jak mówiłam, to była zima. Był tam kot, akurat dbał o swoją czystość na ścieżce. Starałam się hamować najmocniej jak potrafiłam. Ale mój rower przejechał jeszcze 6 metrów, zanim się zatrzymał. Upadłam, ale chwyciłam butelki i kota z drogi." "Uratowałam życie, ale zniszczyłam mój drogi rower. I mam głęboką bliznę kiedy ostra część roweru spadł na moją nogę. Wypuściłam kota i poszłam z powrotem do domu z tymi butelkami. Kiedy mama zobaczyła mnie zakrwawioną i bez roweru, uderzyła mnie w policzek i wysłała mnie do mojego pokoju. "I do końca mojego życia nie potrafiłam kontrolować mojego gniewu na nią. Próbowała przepraszać kiedy byłam już dorosła. Powiedziałam, że to było OK, ale nadal nie mogę tego kontrolować.” "Nie martw się George. Nie jesteś jedyny.” George uśmiechnął się i przytulił mamę. "Kocham cię" - usłyszał. "Ja też cię kocham". Była już 11:48. ‘Może to był czas, aby przygotować się już do wyjścia do parku’ - pomyślał.

Kiedy George był gotowy, poszedł do Alexander Park, żeby spotkać się z Georgią. Znalazł ją milczącą na ławce. Jak tylko Georgia zobaczyła George’a, wstała i uśmiechnęła się. "Hej George!" Ucieszyla sie. "Cześć". Odpowiedział. "Dlaczego tu jestem?" Zapytal George. "Żebyśmy mogli rozmawiać ..." 'Widziałem cię wczoraj. O wszystkim juz porozmawialiśm. Nie ma za dużo o czym rozmawiać. Zmarnowałem mój własny czas, żeby przyjść do parku i nic nie robić." zawołał. "Nie wiedziałam, że będziesz taki poważny." Powiedziała spokojnie. "Dlaczego czegoś nie powiesz, co? Będę słuchać, odpowiadać, i później pójdę. '' Jasne ... moja wiadomość jest taka ... " i zapadła cisza. Długa cisza. George stoi z założonymi rękami. Podniósł brwi. "Straciłam zęba. Nie mogę go znaleźć. Wiem, że straciłam go w magazynie ze sprzętem sportowym w szkole. Znalezienie go to zadanie dla dwóch albo więcej osób. Jesteś wolny, żeby pomóc?” Kiedy George wysłuchał, co mówiła, schował twarz w dłoniach. "Nie dzisiaj Georgia. Mam zadanie domowe. A od trzeciej do szóstej będę na koncercie. Od szóstej trzydzieści do ósmej trzydzieści Moja rodzina robi zakupy w centrum handlowym. Tak, jestem bardzo zajęty. Niestety” Wyjaśnia George bardzo spokojnym głosem. “O której poszukamy tego zęba? '' Pyta Georgia, “O dwunastej. A tobie kiedy pasuje?' Powiedziała George. “Jestem wolna cały dzień! Spotykamy się o dwunastej trzydzieści w szkole. Do zobaczenia!” George wraca do domu. Polozyl sie na łóżku i leżał aż do obiadu. Ale George zapomniał że mama i tata dzisiaj są bardzo dlugo w pracy. Leżał aż do dziewiątej i poszedł na dół do  kuchni. Zaskoczony nie widząc mamy, otwiera lodówkę głodny i wyjmuje wczorajszą lasagne. Nalewa trochę wody do kubka. Wkłada lasagne do kuchenki mikrofalowej na 5 minut. Potem bierze ją i kładzie na stole, "pyszne", mówi. Wtedy, w połowie, Hannah wchodzi do pokoju, mówiąc: "Co tam masz?" "Wczorajsza Lasagne". "Och, mniam!" Więc idzie do kuchni i robi lasagne bez podgrzewania go. George przewraca oczami i myje swój talerz. Bez słów bierze prysznic, umył zęby i wrócił do swojego pokoju. Dopiero 7  godzina, więc postanowił obejrzeć film. Kiedy przygotowuje popcorn Hannah weszła do pokoju ponownie i powiedziała: "Mogę z tobą oglądać?" "Nie mam nic przeciwko."

George jeszcze nie wie, że ten wieczor jest jednym z ostatnich tak nudnych wieczorów które spędzą siedząc na kanapie ze swoją siostrą. 

Jego rodzice wrócili dość późno kiedy on już zasypiał. 

Zbudził go piękny zapach jajek na bekonie. Mama weszła do pokoju powitała go uśmiechem. 

-masz ochotę na pyszne śniadanie?- zapytała

Mamy bardzo ważną wiadomość dla was ale o tym porozmawiamy przy stole. 

George zerwał się z łóżka. Wskoczył w swoje ulubione spodnie oraz zielona koszulkę. Mial przeczucie że to będzie jego szczęśliwy dzień.  

Rodzina czekała na niego przy stole. Jego tata wydawał się lekko zdenerwowany. Mama oznajmiła że to co chce powiedzieć jest bardzo ważne i ma nadzieję że wszyscy beda szczęśliwi. 

George miał wrażenie jakby ta chwila trwała wieczność...

-Wyprowadzamy się do Rio-powiedziała podekscytowana. 

-Tata dostał tam nową prace !!!

George nie mógł uwierzyć. Czy to możliwe że tak po prostu jego marzenie się spełni? Czy to prawda? Czy on nie śni?

Tysiące myśli przebiegło mu przez głowę. Był niesamowicie szczęśliwy. Tylko jedna sprawa zasmuciła go bardzo

-Co będzie z moją przyjaźnią z Georgia? Jak ja jej to powiem?

 

Kiedy tylko skończył śniadanie pobiegł do Georgi. Chwila kiedy wciskając dzwonek czekał aż ktoś otworzy drzwi dłużyła się. W drzwiach stał tata dziewczynki. W dali było widać Georgie. Siedziała w fotelu smutna. 

-  Juz wiesz? zapytał chłopiec

Pokiwała głową. Nie smucę się że jedziesz tylko ze nie mogę jechać z tobą odpowiedziała. Było mu bardzo smutno. Nagle zrozumiał że Georgia jest jego największym przyjacielem, będzie o tym zawsze pamiętał.

 

 

 

 

 

by Caroline Rezner

small_CAroline Razner carousel.jpg

 

 

 
 
 
Zircon - This is a contributing Drupal Theme
Design by WeebPal.