PRZEMÓWIENIE AMBASADORA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ W PARLAMENCIE NZ W 71 ROCZNICĘ WYZWOLENIA AUSCHWITZ.

Columns: 

Szanowny Panie Ministrze, Chris Finlayson,

Ekselencje,           

Panowie i Panie,

 

Dzisiaj zebraliśmy się w 71 rocznicę oswobodzenia niemieckiego, nazistowskiego obozu koncentracyjnego, Auschwitz. Obchodzimy również Międzynarodowy Dzień Pamięci Ofiar Holokaustu. Jestem zaszczycony zaproszeniem Centrum Holocoust w Nowej Zelandii aby powiedzieć kilka słów o bohaterach którzy ratowali Żydów podczas II wojny światowej, płacąc najwyższą cenę własnego życia.

Znamy Janusza Korczaka, który założył Dom Sierot w 1912 w Warszawie. Podczas wojny sierociniec został przeniesiony do Getta. Korczakowi wielkrotnie oferowano pomoc w ucieczce z Getta, jednak  za każdym razem odmówił niechcąc opuścić dzieci. 5 sierpnia 1942 roku, Korczak wraz z 200 dziećmi oraz personelem sierocińca zostali wywiezieni do obozu śmierci w Treblince, gdzie wszyscy zostali zamordowani. Może pamiętacie również Państwo historię polskiej pielęgniarki, Ireny Sendler,  która ocaliła około 2500 dzieci z warsszawskiego Getta, organizując dla nich  fałszywe dokumenty i schronienie poza Gettem, ocaliła ich życie. Wraz z dyplomatami którzy wydawali wizy aby dzieci mogły opuścić zagrożone tereny, sama Sendler ocaliła więcej dzieci niż ktokolwiek w Europie podczas Holokaustu.

Wybrałem tych bohaterów jako że temat esseju, Paula Seideman, w tym roku jest "Dzieci w czasach Holocaustu" , który to temat jest w mojej opini jednym z najbardziej poruszających.

Dzisiaj chciałbym również opowiedzieć inną historię, mniej znaną, ale jakże bardzo opowiadającą o losie dzieci.  Józef Ulma był rolnikiem, społecznym działaczem i fotografem. Józef wraz ze swoją żoną i szóstką małych dzieci: Marią, Franciszkiem, Stanisławem, Barbarą, Władysławem i Antonim mieszkali w małym miasteczku Markowa niedaleko Łańcuta w okręgu rzeszowskim.  Podobnie jak inni mieszkańcy byli świadkami egzekucji Żydów w ich małym miasteczku w lecie 1942 roku podczas niemieckiej operacji "Reinhardt". Niektórym Żydom udało się uciec i ukrywali się w okolicy. Podczas gdy Niemcy kontynuuowali polowanie na ukrywających się Żydów grupa ukrywających się szukała schronienia. Osiem osób: żydowska rodzina z Łańcuta, Saul Goldman wraz z czwórką synów; Golda Grűnfeld i Lea Didner z córką. Józef i Wiktoria Ulmowie zgodzili się ich ukryć.

Chociaż ich dom był na obrzeżach miasta, obecność Żydów została odkryta. W nocy z 23 na 24 marca 1944 niemiecka policja przybyła do Markowej. Znaleźli Żydów w gospodarstwie Ulmów i zabili ich. Następnie zamorodwali całą rodzinę Ulmów: Józefa, Witorię (która byłą w 7 miesiącu ciąży)  i szóstkę ich małych dzieci Marysię, Franusia, Stasia, Basię, Władzia i Antosia. Najstarsze z dzieci dopiero rozpoczęło szkołę podstawową. jak jeden ze świadków opisał, egzekucja rodziny Ulmów miała olbrzymi wpływ na całe miasteczko. Inni kontynuuowali ukrywanie Żydów pomimo niedoopisania przerażenia, że mogą zostać odkryci.

 

Dzięki  polskim rolnikom  z markowej 21 Żydów ocalało. Po wojnie wyemigrowali do USA, Kanady i Izreale. W 1995 Instytut Yad Vashem uznał Józefa Ulmę i jego żone, Wiktorię za Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Według Instytutu Yad Vash "morderstwo rodziny Ulmów - całej rodziny zabitej wraz z Żydami których ukrywali- stało się symbolem polskiego poświęcenia i męczeństwa w czasie niemieckiej okupacji"

6532 Polaków zostało uznanych za Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. W odróżnieniu do okupowanych krajów w Europie Zachodniej, pomoc niesiona Żydom przez Polaków była surowo karana – bez wyjątków karą śmierci. Należało przypomnieć fakty, szerzej nieznane, które pokazują rolę Polaków w ratowaniu osób narodowości żydowskiej. Muzeum rodziny Ulmów w Markowej, które zostanie otwarte w marcu, będzie poświęcone Polakom ratującym Żydów podczas II wojny światowej Otwarcie Museum nastąpi w marcu i obecni będą Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, przedstawiciele Izraela, Niemiec, USA i wielu innych.

 Chciałem podzielić się tą historią i informacją o nowym muzeum z intencją opowiedzenia o oporze i przetrwaniu w czasach zagubionego człowieczeństwa. Te historie o indywidualnych losach uczą nas odwagi i tolerancji. Z niezwykłą uwagą przeczytałem essej który otrzymał pierwszą nagrodę i trzy inne. Temat esseju to "Dzieci w czasach Holocoustu". Są one niezwykle poruszajacę, nowozelandzcy uczniowie zaskakują głeboką wiedzą i rozumieniem okropności wojny.

Na zakończnie chciałbym zacytować słowa z jednego z essejów:"musimy uczynić wszystko aby w naszym świecie pewnego dnia nadeszła era bez destrukcji i chaosu, era pokoju. Dzieci Holocoustu były nieoszlifowanymi diamentami rozbitymi zbyt wcześnie i naszym obowiązkiem jest zachować wieczny blask tych diamentów"

 

.

 

 
 
 
Zircon - This is a contributing Drupal Theme
Design by WeebPal.